Kajakowe Eldorado

Archiwum imprez | 2007 | 1. III Ukraińska Wiosna

Prowadzący: Jan Kramek
Termin: 28.04 - 6.05.2007
Kraje: Ukraina - Bieszczady i Ruś Czerwona
Trasa: rzeka Stryj od 145 km do 10 km

„III UKRAIŃSKA WIOSNA”

UKRAINA – BIESZCZADY I RUŚ CZERWONA

1.

Rzeka Stryj od 145 km do 10 km

28.04 - 6.05.2007

prowadzący: Jan Kramek

Refleksje prowadzącego

Ach, cóż to była za impreza chciałoby się powiedzieć, a to tylko wyłącznie za sprawą jej uczestników, gdyż wiele rzeczy sprzysięgło się przeciwko niej, ale jak w starym porzekadle nie było tego złego, co by na dobre nie wyszło.

1.

Bardzo długo, nie wiedzieć czemu, trzymano w Ministerstwie Infrastruktury nasze pismo przed wysłaniem go wraz z opinią do Kijowa (te ukraińskie przepisy o przyczepach ciągniętych przez autokar). Na szczęście pracownik polskiej ambasady sprężył się nadzwyczajnie, a i strona ukraińska również (Ministerstwo w Kijowie oraz tamże Komenda Główna Policji Drogowej), co możliwe może być tylko na Wschodzie. W rezultacie mogliśmy na Ukrainie powoływać się wyłącznie na okazywaną treść pisma skierowaną do Komendy oraz ich ustne zapewnienie z powołaniem się na podane nam numery telefonów do weryfikacji naszych stwierdzeń. Przydało nam to niesłychanej ważności w umysłach kontrolujących nas policjantów, okazywanej każdorazowo poprzez uprzejme salutowanie zamiast inkasowania spodziewanej wziątki. Jak ja to lubię ...

2.

Były początkowo kłopoty frekwencyjne, ale to dzięki nim do Towarzystwa trafiło wiele znakomitych osób – miedzy innymi grupa wesołych „chłopców” z Politechniki Warszawskiej na czele z Henrykiem znakomicie znającym Ukrainę oraz jej kulinarne (stałe i płynne) wytwory i Barbara z Michałem wyśpiewującym arię Skołuby ze „Strasznego Dworu”.

3.

Nasz dotychczasowy przewoźnik wyciął nam parę numerów, ale przykra konsekwencja była właściwie jedna – zamiast godzinnej odprawy na granicy w Krościenku zeszło się nam tam godzin aż pięć (zmiana numerów rejestracyjnych wymagała korespondencji faksowej z Kijowem, a była to sobota po południu, więc trwało to długo – ach ten urok Wschodu) i nieco kosztowało (oficjalnie oraz grzecznościowo). W rezultacie na biwak musieliśmy stanąć przy zapadających już ciemnościach jeszcze w dorzeczu Dniestru, choć mieliśmy zamiar dojechać nad Stryj – zabrakło nam godziny.

Pozostałe konsekwencje, w tym pozorna strata jednego dnia, obróciły się na naszą korzyść – towarzystwo bardzo się zintegrowało w pobliskim „Bojkowskim Dworze” i pochodziło sobie po okolicznych górkach. Poza tym zmieniliśmy na przyszłość przewoźnika, co jak pokazała dalsza część tego sezonu i dwa następne wyszło nam na dobre.

4.

Stan wody w Stryju był katastrofalnie niski, a biorąc pod uwagę porę roku, to tym bardziej. Zima onego roku była tylko w lutym, a na dodatek było jeszcze mało śniegu. Za to wiosna ciepła i sucha przyszła już na początku marca i taka trwała aż do naszego przyjazdu. W rezultacie mieliśmy hydrologiczną katastrofę i z płynięcia Stryjem przez Ukraińskie Bieszczady nic nie wyszło. Spływ mógł się dopiero rozpocząć u ich podnóża, gdzie wody w rzece było więcej, ale jej spadek – przynajmniej początkowo – nie był mniejszy. Straciliśmy ponad 120 km płynięcia urokliwą rzeką wśród gór (po niezbyt udanej próbie pokonania głównie pieszo 4,5km), ale za to przejechaliśmy przez dwa wododziały dopływów Stryja (nie ma szosy wzdłuż rzeki) i to po jakich drogach oraz okolicach. Niższy stan wody spowodował również, że wywrotki – a było ich wiele w ciągu trzech dni płynięcia – zakończyły się dość szczęśliwie, jeśli nie liczyć przytopionych Hani i Ewy wraz z podbitym okiem tej ostatniej oraz zamoczonej kamery Henryka i aparatu Kaziuka wraz z ich zawartościami niestety.

5.

Skąd się w ogóle wzięły wywrotki na płynącej już na równinie rzece? – mógłby zasadnie się ktoś zapytać. Rzeka płynie co prawda po lekko nachylonej ku pn-wsch. równinie, ale jej spadek do Żydaczowa (15km przed ujściem do Dniestru) jest dość znaczny – od 3 do 1 m na km. Miejscami koryto rzeki jest szerokie na blisko kilometr (rzeka nigdy nie była regulowana) i nurt dzieli się na wiele odnóg poprzedzielanych żwirowo-kamienistymi osadami aluwialnymi. Brzegi są często urwiste oraz zakrzaczone i jak to zwykle bywa woda przy nich zlewa się po przemiale w wąski nurt i wykręca o 90 stopni. Najczęściej kabiny były w takich miejscach, albo na krzakach, albo na skutek nieudanego wejścia z nurtu w cofkę pięknego szmaragdowego koloru wody. Wyzwalanie adrenaliny miało ten pozytywny skutek, że mniej zwracaliśmy uwagi na dość monotonne i niezbyt malownicze otoczenie tego odcinka Stryja (mniej więcej od 68 km od ujścia do Dniestru).

Trzeba w tym miejscu dodać, że charakter pozostałych karpackich dopływów Dniestru jest podobny.

6.

Zaobserwowaliśmy na Ukrainie bardzo proekologiczny obyczaj. Po wybudowaniu nowego mostu, stary sam zawala się po jakimś czasie do rzeki i nikt nie zaprząta sobie tam głowy jego usunięciem. Jaka oszczędność energii, ale warto mieć to wszystko na uwadze w Stryju i w Żydaczowie – szczególnie przy wysokiej wodzie w rzece – może być bardzo niebezpiecznie.

7.

Wraz z naszym wjazdem na Ukrainę skończyła się upalna wiosna i nocą przyszły mrozy, a 1 maja rano padał nawet śnieg. Ochoczo więc towarzystwo się rozgrzewało, zwłaszcza, że było czym a i fantazji nie brakowało. Do dzisiaj w pamięci pozostał mi smak najlepszego na świecie smalcu podarowanego przez koleżeństwo Elżbietę i Andrzeja i ze znawstwem wykorzystywanego przez prezesa Wiesława (był naszym kierowcą), z którym razem prowadziliśmy kuchnię.

8.

Na naszej drodze przy powrocie leżał Lwów, więc zawitaliśmy do niego ponownie po czterech latach. Doszło w nim do początku finalizacji uzgodnień z nowym przewoźnikiem w dość pospolitej jadłodajni przy talerzu bardzo dobrych frytek.

Zamieszczone zdjęcia z imprezy pochodzą ze zbiorów Zbigniewa T. z Poznania oraz Janka K. i Huberta G. z Warszawy. Najwięcej fotografii pochodzi z okolic miejsc biwakowych, piknikowych, trudniejszych fragmentów rzeki oraz z Lwowa. W porządku chronologicznym są to:

  • Jasienica (prawy dopływ Dniestru) pomiędzy Jasienicą Zamkową i wsią Rozłucz w miejscu, gdzie wpływa do niego potok płynący od wsi Wołosianka i w pobliżu Bojkowskiego Dworu.

  • Rzeka Stryj w czasie próby płynięcia na odcinku od 145km (Isajew) do 140,5km (Jasienica) i jego okolice.

  • Okolice rzeki Stryj w Korczynie na jej 84,5km, z powtarzającym się motywem pasma Korczanki z kulminacją Paraszki (1271m) pod szczytem której widoczne są płaty śniegu.

  • Pierwsze większe bystrze na 81km.

  • Pierwsza wywrotka pod mostem kolejowym na 77,2km.

  • Piknik na 76,8km.

  • Malownicze skałki na 76,2km.

  • Najtrudniejszy (ww II) uskok na trasie (72,7km) – seria aż 27 zdjęć z przytopienia kajaka, wywrotki, spłynięcia itd.

  • Biwak na 59,5km w pobliżu wsi Gornoje i kilka zdjęć poprzedzających dopłynięcie do niego, w tym dwa w czasie akcji po kolejnej wywrotce.

  • Rzeka Stryj do miasta Stryj (47km) przy Kozackim Dworze.

  • Rzeka Stryj na odcinku od 47km (Stryj) do 10km (Zarzecze) z okolicami dwóch pikników po drodze, akcją po kolejnych wywrotkach kajaków, zwalonym mostem w Żydaczowie (15km) i okolicami biwaku przy Zarzeczu.

  • Lwów – 10 zdjęć na koniec.

Piękną rzeczą jest powspominać. Czy powrócimy tam jeszcze ........?

Ostatnia modyfikacja: 2010-01-18
2007_01_00_Stryj_m 2007_01_04-28_01_h 2007_01_04-28_02_z 2007_01_04-28_03_z 2007_01_04-29_01_h 2007_01_04-29_04_h 2007_01_04-29_05_h OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA 2007_01_04-29_18_z 2007_01_04-29_19_z 2007_01_04-29_23_z 2007_01_04-29_28_z 2007_01_04-29_32 2007_01_04-29_33 2007_01_04-29_34 2007_01_04-29_35 2007_01_04-29_36 2007_01_04-29_37 2007_01_04-29_38_h 2007_01_04-29_39_h 2007_01_04-29_40_h 2007_01_04-30_01_z 2007_01_04-30_01a_h 2007_01_04-30_06_z 2007_01_04-30_07_z 2007_01_04-30_09_z 2007_01_04-30_10 2007_01_04-30_14 2007_01_04-30_15 2007_01_04-30_16_h 2007_01_04-30_17_z 2007_01_04-30_19_z 2007_01_04-30_20_z 2007_01_04-30_21_z 2007_01_04-30_23_z 2007_01_04-30_25_z 2007_01_04-30_26_z 2007_01_04-30_27_z 2007_01_04-30_29_h 2007_01_04-30_33_z 2007_01_04-30_34_z 2007_01_04-30_35_z 2007_01_04-30_39_h 2007_01_04-30_44_h 2007_01_04-30_58_z 2007_01_04-30_59_z 2007_01_04-30_60_z 2007_01_04-30_66_z 2007_01_04-30_71_z 2007_01_04-30_75 2007_01_04-30_77 2007_01_04-30_79 2007_01_04-30_84 2007_01_04-30_85 OLYMPUS DIGITAL CAMERA 2007_01_05-01_04_z 2007_01_05-01_07_z 2007_01_05-01_08_h 2007_01_05-01_12_h 2007_01_05-01_14_z 2007_01_05-01_15_z 2007_01_05-01_16_z 2007_01_05-01_20_z 2007_01_05-01_23_z 2007_01_05-01_42_z 2007_01_05-02_001_z 2007_01_05-02_002_z 2007_01_05-02_003_z 2007_01_05-02_004_z 2007_01_05-02_005_z 2007_01_05-02_006_z 2007_01_05-02_010 2007_01_05-02_011 2007_01_05-02_012_z 2007_01_05-02_013_z 2007_01_05-02_014_z 2007_01_05-02_015_z 2007_01_05-02_016_z 2007_01_05-02_017_z 2007_01_05-02_018_z 2007_01_05-02_019_z 2007_01_05-02_020_z 2007_01_05-02_022_z 2007_01_05-02_027_h 2007_01_05-02_028_h 2007_01_05-02_029_h 2007_01_05-02_030_h 2007_01_05-02_031_h 2007_01_05-02_034_z 2007_01_05-02_035_z 2007_01_05-02_036_h 2007_01_05-02_038_z 2007_01_05-02_039_h 2007_01_05-02_041_z 2007_01_05-02_042_z 2007_01_05-02_047_h 2007_01_05-02_050_z 2007_01_05-02_051_z 2007_01_05-02_052_h 2007_01_05-02_053_z 2007_01_05-02_054_h 2007_01_05-02_055_z 2007_01_05-02_057 2007_01_05-02_058 2007_01_05-02_059 2007_01_05-02_060 2007_01_05-02_061 2007_01_05-02_062 2007_01_05-02_063 2007_01_05-02_064 2007_01_05-02_065_z 2007_01_05-02_066_z 2007_01_05-02_067_z 2007_01_05-02_068_h 2007_01_05-02_069_h 2007_01_05-02_070_z 2007_01_05-02_071_h 2007_01_05-02_072_h 2007_01_05-02_073_h 2007_01_05-02_074_z 2007_01_05-02_075_z 2007_01_05-02_076_z 2007_01_05-02_077_z 2007_01_05-02_078_z 2007_01_05-02_079_z 2007_01_05-02_080_z 2007_01_05-02_081_z 2007_01_05-02_082_z 2007_01_05-02_084_z 2007_01_05-02_085_z 2007_01_05-02_086_z 2007_01_05-02_087_z 2007_01_05-02_088_z 2007_01_05-02_092_z 2007_01_05-02_093_z 2007_01_05-02_094_z 2007_01_05-02_095 2007_01_05-02_096_z 2007_01_05-02_099_z 2007_01_05-02_100_z OLYMPUS DIGITAL CAMERA 2007_01_05-03_04_z 2007_01_05-03_05_z 2007_01_05-03_07_z 2007_01_05-03_08_z 2007_01_05-03_09_z 2007_01_05-03_10_z 2007_01_05-03_11_z 2007_01_05-03_12_z 2007_01_05-03_14_z 2007_01_05-03_17_z 2007_01_05-03_18_z 2007_01_05-03_19_z 2007_01_05-03_21_h 2007_01_05-03_22_z 2007_01_05-03_23_z 2007_01_05-03_24_z 2007_01_05-03_27_h 2007_01_05-03_31_h 2007_01_05-03_32_h 2007_01_05-03_33_z 2007_01_05-03_34_z 2007_01_05-03_36_z 2007_01_05-03_40_h 2007_01_05-03_42_h 2007_01_05-03_65_z 2007_01_05-03_68_z 2007_01_05-04_001_z 2007_01_05-04_002_z 2007_01_05-04_004_z OLYMPUS DIGITAL CAMERA 2007_01_05-04_007_z 2007_01_05-04_008_z 2007_01_05-04_014_z 2007_01_05-04_017_z 2007_01_05-04_020_z 2007_01_05-04_021_z OLYMPUS DIGITAL CAMERA 2007_01_05-04_029_z 2007_01_05-04_032_h 2007_01_05-04_033_h 2007_01_05-04_044_z 2007_01_05-04_045_z 2007_01_05-04_058_z 2007_01_05-04_062_z 2007_01_05-04_069_z 2007_01_05-04_072_z 2007_01_05-04_075_z 2007_01_05-04_077_z 2007_01_05-04_078_z 2007_01_05-04_079_z 2007_01_05-04_081_z 2007_01_05-04_082_z 2007_01_05-04_086_z 2007_01_05-04_087_z 2007_01_05-04_089_z 2007_01_05-04_096_z 2007_01_05-04_097_z OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA 2007_01_05-05_009 2007_01_05-05_015_z 2007_01_05-05_016 2007_01_05-05_017_z 2007_01_05-05_020 2007_01_05-05_045_z 2007_01_05-05_049_z 2007_01_05-05_062_z 2007_01_05-05_077_z 2007_01_05-05_089_z 2007_01_05-05_103_z