Archiwum imprez | 2007 | 4a. XIII Nadbałtyckie LatoProwadzący: Katarzyna Kramek-Romanowska Termin: 28.07 - 5.08.2007 Kraje: Estonia oraz Vidzemskie Wybrzeże i Ryga na Łotwie Trasa: Warszawa, Valma - Viljandi (pol. Felin), Parnawa, Virtsu, dalej promem do Kuivastu na wyspie Muhu – Liiva – Koguva – Kaali na wyspie Saaremaa – Suure Rootsi, rezerwat dębów – Kuressaare – Loona – Kihelkonna – Papisaare – Veere – Tagaranna, Panga – Angla – Viira – Trigi – dalej promem do Sõru na wyspie Hiiumaa – wyspa Kassari, Suuremõisa na wyspie Hiiumaa – Heltermaa – dalej promem do Rohuküla – Haapsalu – Jägala juga, Tallin – Jägala juga, Parnawa – wybrzeże na południe od ujścia Vitrupe na Łotwie, Ryga – Warszawa Refleksje uczestnika To była, podobnie jak przed trzema laty, nader udana kontynuacja poprzedniej imprezy, tylko już bez pływania kajakami. Różnica była jedna. Poprzednio tylko jeden biwak mieliśmy płatny, a teraz aż cztery – Europa.... Ktokolwiek by się nie zdecydował na odwiedzenie estońskich wysp przyzna po tym, że była to dobra decyzja. Tak samo było również w naszym przypadku i nie zmienił tego nawet jeden dzień deszczowej pogody, przez co pół-dniowa wędrówka piesza po zachodnich krańcach Saaremy nie mogła być zrealizowana – może kiedyś się to uda. Wiedzieliśmy z góry, że planowany pobyt na wyspach będzie zbyt krótki (raptem dwa dni na Saaremie i jeden dzień na Hiiumie) i tak było rzeczywiście – chętnie pobyłbym na każdej przynajmniej z tydzień, a to głównie za przyczyną tak różnych od naszych krajobrazów. Po pierwsze, jałowcowe lasy ciągnące się jak okiem sięgnąć. Po drugie, bardzo urozmaicona linia brzegowa z wysokimi dolomitowymi klifami, tworzącymi się dosłownie na naszych oczach półwyspami, łąkami schodzącymi do morza z pasącymi się krowami i przybrzeżnymi szuwarami. Po trzecie, ciekawe zabytki. Można do tego jeszcze dodać bardzo urozmaiconą roślinność, iście skandynawski porządek, nastrój pustki i jakiejś takiej nostalgii. Pięknie po prostu. Pozostała część wycieczki też nas nie zawiodła. Po raz pierwszy odwiedziliśmy Haapsalu (warto) oraz po raz drugi Tallin. W powrotnej drodze zatrzymaliśmy się na nocleg na łotewskim wybrzeżu Zatoki Ryskiej, w pobliżu klifowych urwisk otworzonych w piaskowcach dewońskich, dobrze znanych nam ze spływów na Gauji, Amacie, Brasli, Vaidavie, Abavie, Windawie, Ruji i Salacy na Łotwie oraz na Võhandu, Ahji, Piusie i Małej Emie (Väike Emajõgi) w Estonii. Na koniec zwiedziliśmy Rygę, w której znalazłem się już po raz jedenasty i jak za każdym razem teraz też odkryłem w niej coś nowego. Po raz pierwszy dokładnie spenetrowałem okolice leżące na północ od Starego Miasta ze świeżo odnowionymi kolejnymi kamienicami secesyjnymi, zaś na samej Starówce pomiędzy katedrą i kościołem Św. Piotra natrafiłem na urządzoną w średniowiecznym stylu restaurację Rozengrals. Nie było to specjalnie trudne, gdyż średniowieczne karczemne akcesoria wystawione są na ulicy, a wejścia strzegą odziani w średniowieczne opończe dorodni młodzieńcy. Szkoda tylko, że było nam już bardzo spieszno na miejsce zbiórki i nie zdążyliśmy nawet zajrzeć do środka. Ale co się odwlecze, to nie uciecze ... Jan P. Kramek Autorzy zdjęć: Wojciech Federowicz, Elżbieta Zielińska, Barbara Sadowska, Jan Kramek, Barbara Trzpil, Aleksander Łukaniewicz, Katarzyna Kramek, Anna Kowalska-Kramek. Więcej szczegółów w zamieszczonej relacji. Ostatnia modyfikacja: 2011-01-07 |
| ||
|